Właściciel zaniedbał łapę, problemy są do dziś...

Pigi miała kiedyś właściciela, który chyba po prostu chciał mieć amstaffa, ale bez żadnych obowiązków, jakie się wiążą z posiadaniem jakiegokolwiek zwierzęcia. Psina była jeszcze bardzo młoda, kiedy przydarzył jej się wypadek. Jaki - nie wiemy, ale suczka poważnie uszkodziła tylną łapę. Właściciel co prawda zabrał psa do weterynarza, Pigi nawet przeszła operację zespolenia kości udowej płytką, aaaleee...... na tym opieka właściciela się skończyła. Psa odebrał, owszem, ale na żadne wizyty kontrolne już nie poszedł, płytka z łapy też nie została usunięta, za to suczka została tak po prostu porzucona. Przecież tamten człowiek chciał zdrowego psa! A tu taki problem, jak się z chorym, kulejącym amstaffem pokazać na mieście?! Gdyby leczenie doprowadzić do końca zgodnie z zaleceniami weterynarza, gdyby potem Pigi przeszła rehabilitację, jeśli byłaby konieczna, zapewne doszłaby do pełnej sprawności, dziś cieszyłaby się dobrym zdrowiem, nie miałaby problemów z poruszaniem się, nie musiałaby odwiedzać weterynarza tak często...

Pigi trafiła do zielonogórskiego schroniska we wrześniu 2019 roku po tym, jak została wyrzucona z samochodu. Do historii opisanej powyżej doszliśmy po kontakcie z lecznicą, dzięki pewnej osobie, która nam podpowiedziała, gdzie szukać... Dopiero my zajęliśmy sie naprawianiem łapy, która niestety już była o wiele bardziej zepsuta przez to zaniedbanie właściciela. Przede wszystkim płytka została wyjęta, później rozpoczęła się rehabilitacja, wciąż też trwało leczenie farmakologiczne, bo Pigi właściwie tej chorej łapy nie używała... Kiedy zaczęło się coś poprawiać, psina najprawdopodobniej źle stanęła na spacerze iiii... znów wszystko zaczęło się od nowa, chociaż weterynarz już wtedy bardziej wskazywał na problem nie tyle z łapą, ale z biodrami. Sunia jest amstaffką, dla niej szaleństwa to przecież sens życia! Oczywiście, że jej tymczasowi opiekunowie pilnowali, żeby się oszczędzała, ale kto ma młodego psa ten wie, że to nie jest takie proste...

Rozpoczęła się kolejna diagnostyka Pigi, suczka odwiedziła ortopedę, który stwierdził dodatkowo:

Umięśnienie kończyny miednicznej lewej zdecydowanie mniejsze, dysplazja obu stawów biodrowych, zwyrodnienia kłykcia bocznego i przyśrodkowego kości udowej lewej, oraz powierzchni stawowej piszczeli. Stan zapalny stawu kolanowego lewego. Napięcie mięśnia czworobocznego i dwugłowego. Ograniczona ruchomość stawu kolanowego i skokowego.

Więkoszość tych dolegliwości to następstwa po zaniedbaniu przez właściciela... Niestety dysplazja pojawiłaby się tak czy siak, amstaffka może być z pseudohodowli, ale może też biodra zaczęłyby później dokuczać gdyby nie tak duży problem z łapą i konieczność obciążania jednej strony?

Początkowo zakładaliśmy tę zbiórkę, żeby opłacić koszty operacji - weterynarze proponowali skrócenie łapy, żeby odciążyć staw i ścięgna, ale ostatecznie po konsultacjach i USG stawu rozpoczęto intensywną rehabilitację.

Bardzo prosimy o wsparcie w opłaceniu leczeniu suczki - prawdopobnie do końca życia trzeba będzie uważać na jej stawy, wsparcie jest niezbędne!

Wiemy, że powinien opłacić to właściciel, ale cóż.... Sami musimy mierzyć się z wydatkami...

17.10 - dzięki wpłacie na konto, odejmujemy 50zł!

19.11 - dzięki wpłacie na konto, odejmujemy 100zł!

------------  

Jak pomóc?   

1. Najszybszy sposób - kliknij na czerwone kółeczko poniżej, wypełnij krótki formularz i kliknij "Pomagam". Wybierz z listy i zaloguj się na stronę swojego banku, wyślij przelew (wszystkie dane wypełnią się automatycznie). Darowizna będzie widoczna na stronie zbiórki natychmiast.

2. Wolisz przelew tradycyjny?
- Jeśli jesteś z Polski, wpłać dowolną kwotę na konto w banku BGŻ:
52 2030 0045 1110 0000 0261 8460
- Jeśli jesteś z zagranicy, wpłać dowolną kwotę na konto w banku Credit Agricole:
PL 59 1940 1076 3018 7685 0000 0000
kod SWIFT: AGRIPLPR
KONIECZNIE wpisz w tytule przelewu, na którą zbiórkę chcesz przekazać darowiznę!
 
3. Za pomocą serwisu PayPal: 
4. Udostępnij zbiórkę gdzie się da, roześlij mailem, opowiedz o niej znajomym, każda forma pomocy jest mile widziana! 

Dziękujemy!

Brakuje: 2950 zł
Pomogło: 21 osób
900 zł (23.4%)
Promuj tego zwierzaka w internecie:

Używamy plików cookies (ciasteczek)Używamy plików cookies m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że zgadzasz się na umieszczenie ich w Twoim urządzeniu końcowym.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach


Nie pokazuj więcej