Misiek miał zapadnięte płuco, tchawicę i poszerzony przełyk...
Miśka i inne psiaki z tego samego domu poznaliśmy podczas jednej z interwencji. Sami zauważyliśmy, że jest tam dość cienko z warunkami i postanowiliśmy się dowiedzieć bliżej, jak się sprawy mają. Okazało się, że w domu się nie przelewa, że ludzie kochają psy, ale po prostu nie mają za bardzo środków, żeby poprawić ich byt. Postanowiliśmy im pomóc, bo nie sztuką jest odebrać zwierzaki z miejsca, które dobrze znają i w którym są kochane. Czasami trzeba podpowiedzieć coś, pomóc trochę i wszystkim jest lepiej. 
 
Tak było i tym razem, zaczęliśmy wspólnymi siłami poprawiać życie psiakom, jeden dostał dłuższy łańcuch, jeden został zabrany do domu, a suczka, która mieszka w domu zostanie też wysterylizowana. Pomagaliśmy zawożąc trochę karmy czy dzieliliśmy się słomą. Właściciele psów są bardzo wdzięczni za pomoc, sami nie mają łatwego życia, ale starają się zapewnić zwierzakom jak najlepsze warunki na tyle, na ile mogą. 
 
Inspektorzy co jakiś czas odwiedzali ten dom i ostatnio, chociaż już nie mieli w planach zajeżdżania tam, bo już pora była późna, mimo wszystko coś ich tknęło i zjawili się ze snopkiem słomy w prezencie. Okazało się, że przeczucia ich nie myliły - jeden z psów bardzo ciężko oddychał, nie mógł złapać powietrza, potrzebował natychmiastowej pomocy. Właściciele powiedzieli, że zauważyli to późnym wieczorem dzień wcześniej i nie mieli jak się dostać do weterynarza, nie mają samochodu, nie było nikogo, kto mógłby im pomóc... 
 
Inspektorzy od razu zapakowali psa i zawieźli do weterynarza, gdzie natychmiast się nim zajęto, chociaż było 50 procent szans na przeżycie... Tutaj na filmie widać, jak oddychał: https://youtu.be/QbhPTXlectw
 
Misiek miał zapadniętą tchawicę, zapadnięte płuco, przesunięcie mięśnia sercowego na prawą stronę, powietrze w jamie klatki piersiowej, poszerzenie i przesunięcie przełyku... Brzmi groźnie i takie właśnie było. Psiak musiał zostać w lecznicy przez kilka dni, musiał być pod stałą opieką weterynarza. 
 
Wszystkie badania, RTG, USG, endoskopowe, wszystkie leki i pobyt w szpitalu wyniósł aż 700zł... Hospitalizacja była konieczna, przez kolejne dni jeszcze trzeba było wspierać go lekami, bo dalej miał napady duszności, trzeba było też ściągnąć powietrze z jamy klatki piersiowej.
 
18.12 - dzięki wpłacie na konto, odejmujemy 5zł!
21.12 - dzięki wpłacie przez PayPal, odejmujemy 10zł
23.01 - dzięki wpłacie na konto, odejmujemy 100zł!
 
Opiekunów zupełnie nie stać na pokrycie tak drogiego leczenia, a właściwie - ratowania życia ich psa. Wzięli na siebie przyjeżdżanie z Miśkiem na kontrole i faktycznie zjawiają się w lecznicy zgodnie z zaleceniami. 
 
Trzeba im pomóc, przecież nie zostawimy ich z tym problemem... Nie wiadomo, co się stało psu. Mógł być to uraz mechaniczny, mógł się nadmiernie czymś zacząć ekscytować, 
 
Pomóżmy tej rodzinie, bo przecież jak nie my, to kto...?

-------------  

Jak pomóc?   

1. Najszybszy sposób - kliknij na czerwone kółeczko poniżej, wypełnij krótki formularz i kliknij "Pomagam". Wybierz z listy i zaloguj się na stronę swojego banku, wyślij przelew (wszystkie dane wypełnią się automatycznie). Darowizna będzie widoczna na stronie zbiórki natychmiast.

2. Wolisz przelew tradycyjny?
- Jeśli jesteś z Polski, wpłać dowolną kwotę na konto w banku BGŻ:
52 2030 0045 1110 0000 0261 8460
- Jeśli jesteś z zagranicy, wpłać dowolną kwotę na konto w banku Credit Agricole:
PL 59 1940 1076 3018 7685 0000 0000
kod SWIFT: AGRIPLPR
KONIECZNIE wpisz w tytule przelewu, na którą zbiórkę chcesz przekazać darowiznę!
 
3. Za pomocą serwisu PayPal: 
4. Udostępnij zbiórkę gdzie się da, roześlij mailem, opowiedz o niej znajomym, każda forma pomocy jest mile widziana! 

Dziękujemy!

Zebrane: 585 zł
Pomogło: 18 osób
585 zł (100.0%)
Używamy plików cookies (ciasteczek)Używamy plików cookies m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że zgadzasz się na umieszczenie ich w Twoim urządzeniu końcowym.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach


Nie pokazuj więcej